wczytuję dane...

Smuda, czyli cuda w Łęcznej!

Jesienią do JAKO Teamu dołączyła niezwykła postać. Przez jednych lubiany, przez innych nie, ale jedno jest pewne: nie można przejść obok niego obojętnie. Franciszek Smuda objął stery w Łęcznej jesienią i ma w planie uratować ekstraklasę dla Górnika.   ...

Jesienią do JAKO Teamu dołączyła niezwykła postać. Przez jednych lubiany, przez innych nie, ale jedno jest pewne: nie można przejść obok niego obojętnie. Franciszek Smuda objął stery w Łęcznej jesienią i ma w planie uratować ekstraklasę dla Górnika.

 

W ekipie „Dumy Lubelszczyzny” już dawno nie było tak barwnej postaci. Franciszek Smuda został zatrudniony w Górniku tuż przed końcem rundy jesiennej i nie zdążył jeszcze pokazać swojego trenerskiego potencjału.

 

Młodszym kibicom Franz kojarzy się zapewne z nieudanymi finałami Euro 2012, ale piłka reprezentacyjna różni się od klubowej i właśnie on jest tego doskonałym przykładem. Z kadrą narodową po drodze mu nie było, lecz w ligowych realiach potrafi odnaleźć się jak mało kto!

 

Starsi kibice pamiętają fenomenalny awans do Ligi Mistrzów Widzewa Łódź w sezonie 1996/1997. Kto wtedy siedział na ławce trenerskiej? Oczywiście Franek Smuda. Minęło 11 lat, a Lech Poznań pod jego wodzą w bardzo efektowny sposób awansował do rozgrywek Ligi Europejskiej. Warto również wspomnieć, że to właśnie pod jego okiem pierwsze doświadczenia w ekstraklasie i europejskich pucharach zbierał sam Robert Lewandowski!

 

Nadszedł czas na uratowanie ekstraklasy w Łęcznej. Dobrze znane hasło „Franek Smuda czyni cuda” powoli znajduje odbicie. Efekty jego pracy już widać, czemu dowodzi ostatni mecz w Poznaniu. Górnik jako jedyny zespół w rundzie wiosennej potrafił zatrzymać walczącego o mistrzostwo Polski Lecha. Co będzie dalej? Franz jest gwarancją JAKOści gry na wysokim poziomie klubowym, a my ściskamy kciuki by ona przyniosła jak najwięcej punktów w najbliższych meczach.